poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Rozdział 14


Z perspektywy Asi:

Wstałam jakieś dwie godziny temu, od tego czasu nie ruszyłam się z miejsca. Po prostu leżałam w łóżku i patrzyłam się w przestrzeń. Rozmyślałam o mnie, a przede wszystkim o Lou...

Wciąż powtarzałam sobie w myślach to co wczoraj zaszło, przewijałam jak jakiś film... Nie mogłam uwierzyć, że to stało się naprawdę... A jednak. Traktowałam Louisa jak przyjaciela, no dobra może trochę więcej, z dnia na dzień coraz bardziej onieśmiela mnie swoim zachowaniem, po prostu dawał mi do zrozumienia, że czuje coś więcej, nie ukrywam, że sprawiało mi to przyjemność... Sama nie byłam pewna czy na serio tego wszystkiego chcę... No ale przecież całe życie składa się z nieustannego ryzyka, dlaczego nie miałabym go podjąć i tym razem? - z zamyślenia wyrwał mnie dźwięk telefonu. Szybko zerwałam się z łóżka by go odebrać, jednak Dominika mnie wyprzedziła.
- Pomyłka.- powiedziała po odłożeniu słuchawki. - Ludzie sobie jaja robią czy co?- westchnęła opadając na kanapę.- A tak w ogóle to mam ochotę połazić dzisiaj trochę po Londynie. Pozwiedzać... 
- Co?
- Londyn łośku. - wytłumaczyła mi to co oczywiste. - Możemy wziąć Chrisa, Norę i chłopaków.
- Uuuuu dobry pomysł... - stwierdziłam wesoło na myśl o wspólnym wypadzie, niestety nie miałam chęci na kolejną dawkę Nory. Jej towarzystwo jest w stanie popsuć nawet najlepsze chwile.- Ale nie wiem co na to chłopaki, mogą mieć problem no bo wiesz... Fanki...
- Oj tam nie zaszkodzi się ich zapytać. - westchnęła Dominika.
- Ale idziemy po południu, bo teraz, to mi się nie chce.
- Dobra.- przytaknęła.
- A Chris gdzie się podziewa? - zapytam zaniepokojona jego długą nieobecnością.
- Śpi.
- Z kim i gdzie? - zapytałam spodziewając się najgorszego.
- U siebie i sam.- wytłumaczyła przyglądając mi się. Nie rozumiała o co mi chodzi, bo nie wiedziała o moich „gorących” uczuciach do Nory (niech będzie przeklęta- Amen.)
- Aha. – odpowiedziałam krótko.

Kilka godzin później...

Z perspektywy Dominiki:

Chodziliśmy od jakiegoś czasu po ulicach Londynu wygłupiając się i śmiejąc z chłopakami. Oczywiście nasza „parka” także nam towarzyszyła. Nie obyło się bez kilku niepotrzebnych słów ze strony Nory i ciętych ripost, których Asi była mistrzynią. Ogólnie dla mnie starcie wygrała właśnie ona.
Nagle poczułam czyjeś ręce zaciskające się na moim brzuchu. Ktoś przerzucił mnie sobie przez ramię i zaczął biec. Nie jakiś tam ktoś tylko oczywiście Harry. Usłyszałam śmiech pozostałych. Chłopak biegł nie zatrzymując się, coraz słabiej słyszałam głosy.
- Harry postaw mnie na ziemi. Co Ci strzeliło do głowy?- zaczęłam krzyczeć nie mogąc powstrzymać śmiechu.
- Nie wiem. Nudzi mi się.- powiedział przystając.
- Więc łaskawie mógłbyś mnie postawić na ziemi?- zapytałam słodko.
- Nie ma takiej możliwości.- odpowiedział. Zaśmiałam się.
- Uważaj bo ją zaraz znajdę.- zaczęłam się wyrywać. Chłopak w końcu rozluźnił swój uścisk, więc dosłownie po nim ”spłynęłam” oplatając rękami jego szyję. Spojrzałam na niego. Na jego ustach widniał szeroki uśmiech.
- No z czego się tak cieszysz?- zapytałam.
- Nie no nic...Po prostu...Aaa...Tam... Nieważne...- powiedział wciąż się uśmiechając.
- Ej no powiedz. Bo nie dam Ci spokoju..- zagroziłam.
- Nie no po prostu fajnie uczucie, kiedy tak delikatnie dotykasz opuszkami swoich palców mojego karku.- powiedział nieśmiało. Spojrzałam na swoje dłonie, które faktycznie wciąż oplatały szyję chłopaka.
- Yyy... Przepraszam...To chyba tak odruchowo.- powiedziałam zabierając ręce.
- Ale to było miłe.- westchnął.
Kurde myślałam, że zapadnę się pod tym spojrzeniem.
- To może wrócimy do reszty?- zapytałam.
- Już Ci nie wystarczam? -powiedział Harry wydymając lekko dolną wargę. Przewróciłam oczami i zaśmiałam się.
- Świr.

Z perspektywy autorek:

Dominika z Harrym wracali do reszty rozgadani, roześmiani i nie przejmujący się dziwnymi spojrzeniami mijających ich ludzi. Kto by pomyślał, że po tym wszystkim będą w stanie się tak dobrze ze sobą dogadywać. Dobrze się czują w swoim towarzystwie, to widać. Jednak jedno onieśmiela drugie nie zdając sobie z tego nawet sprawy.
Reszta w tym samym czasie „błądziła” gdzieś po ulicach. Louis szedł na samym końcu maszerujących, zaledwie kilka kroków przed nim kroczyła Asia. Nie mogąc się powstrzymać chłopak pociągnął ją za rękę i „ukrył” za pobliską ścianą jakiegoś budynku. Dziewczyna już chciała coś powiedzieć, ale chłopak jej na to nie pozwolił uciszając ją namiętnym pocałunkiem. Asia na początku zaskoczona teraz pociągnęła go za kołnierz i przyciągnęła do siebie. Po chwili się odsunęła. Uśmiechnęła się sama do siebie gdy zobaczyła jak chłopak dalej stoi z przymkniętymi oczami przybliżając się do niej łaknąc znowu zasmakować jej ust. Musnął je delikatnie.
- Nie mogłem przez Ciebie spać.- wyszeptał.
- Ja też. - powiedziała prawie bezgłośnie blondyna. Zaczęli się jeszcze delikatnie cmokać. To nawet nie było całowanie, ale coś co sprawiało obojgu taką samą przyjemność.
- Chodźmy...- powiedziała dziewczyna jednak przerwał jej następny buziak złożony na jej ustach.- Już... Zaraz będą nas szukać.
- Ale ja nie chcę.- powiedział Lou przybierając minkę a'la kot ze Shreka.
- No nie patrz tak na mnie...- chłopak dalej wlepiał w nią swoje zielone cudeńka.- No przestań...
- No, ale jak nie chcę i nie mogę.- westchnął słodko się uśmiechając. Asia przyciągnęła jego podbródek i pocałowała go. Nie mogli się od siebie oderwać, ale niestety „nic co dobre nie trwa wiecznie”. Lekko zdyszani odsunęli się od siebie niechętnie.
- Chodź. Idziemy.- powiedziała stanowczo Asia. Zanim jednak wyszli poza ściany, zdążyli jeszcze kilka razy się przy niej zatrzymać czule się całując.

Z perspektywy Dominiki:

Idąc z Harrym zauważyłam wychodzącego zza jakiegoś budynku Lou, a za nią ciągnącą się uśmiechniętą i poprawiającą włosy Asię. Spojrzałam na Harrego, który też to wszystko widział. Zaśmiał się cicho widząc moja minę.
- Czy ty coś wiesz czego ja nie wiem?- zapytałam.
- Nie no, ale ciekawi mnie to co oni tam robili...SAMI.- powiedział ciągle się szczerząc.
- Haha... Możemy się domyślać, ale czuję, że moje i tak mi się wydaje twoje przypuszczenia mogą się potwierdzić. Już ja ją przycisnę dzisiaj wieczorem.- dodałam z złowieszczym uśmieszkiem.
- No, ale fajnie by było gdyby coś tam między nimi wyszło. - oznajmił Harry zerkając na mnie.
- No. Zawsze mnie denerwowała tymi swoimi gadkami w stylu:”mnie to nikt nie zechce”, „będę wieczną panną” itp. Normalnie to było już choree... No ale wracając do tematu to słodko by razem wyglądali. Pasują do siebie. Dwa pokręcone głupki.- zaśmiałam się. Harry mi zawtórował.
- Chodźmy już może do reszty. - powiedziałam.

Po jakimś czasie szliśmy już wszyscy razem. Ukradkiem zerkałam na Asię, która widząc wymowne spojrzenia Louisa co chwilę spuszczała głowę próbując ukryć powstające na jej twarzy wypieki. Dawno nie widziałam jej w takim stanie, przepraszam ja jej nigdy nie wiedziałam w takim stanie. Dobra zdarzyło się, że przechodząc kiedyś po mieście powiedziała „Ooo ten chłopak był ładnyy...”, ale nigdy nie zachowywała się w taki sposób. To takie słodkie. Te niewinne uśmiechy, czułe spojrzenia. Jak w bajce. No, ale niestety nie mojej...
- Co tak zostajesz w tyle?- zapytał Harry.
- A stąd mam lepsze widoki.- wskazałam na idących przede mną Asię i Lou. Uśmiechnął się do mnie. Stanęłam na palcach chcąc mu coś szepnąć na ucho. Chłopak odwrócił się w moją stronę.
- Spójrz.- szepnęłam spoglądając na niby to takie „przypadkowe” otarcie rąk idącej przede mną dwójki. Teraz swój wzrok zawiesiłam na ustach, które znajdowały się w niebezpiecznej odległości od mojej twarzy.
- Widzę.- powiedział Harry tuż przy moich ustach nie odrywając ode mnie wzroku. Nie odsunęłam się i próbując zapomnieć o bijącym w przyśpieszonym tempie sercu szepnęłam.
- Kłamca.- uśmiechnęłam się zadziornie i odwróciłam głowę. Czy ja z nim flirtuję?

Z perspektywy Asi:

Szłam obok Lou przyłapując się na tym, że co chwilę na niego zerkam. Uśmiechał się do mnie ciągle, ale gdy szepnął mi na ucho, że ma ochotę mnie znowu pocałować, myślałam, że nie wytrzymam i rzucę się na niego. Nie podejrzewałam się o takie myśli. Po prostu w tym momencie gdybym mogła wpiłam bym się w jego usta i nigdy się nie odkleiła. Tak mi się to spodobało. W pewnym momencie nasze dłonie lekko się otarły, a Louis na dodatek swoim małym palcem złapał mój. Tylko na chwilę, ale mnie oblała fala gorąca. Modliłam się tylko w duchu, aby nikt tego nie zauważył. Zaczęłam nerwowo bawić się rekami, chciałam już tylko po prostu znaleźć się w domu chłopaków, bo tam właśnie teraz się wybieramy. Jest jeszcze wcześnie więc chłopcy zaproponowali wspólny wieczór. Nie wiem jak oni z nami wytrzymują prawie codziennie...

- Nareszcie. Nogi mi odpadają.- powiedziała Dominika przekraczając próg mieszkania.
- Doprawdy?- zapytał Harry z uśmiechem i zanim się obejrzała już wylądowała na jego rękach.
- No weź puść mnie.- zaczęła się cicho chichrać.- No postaw mnie.
Chłopak nie reagując pobiegł z nią na górę. No i tyle ich widziałam...
Zauważyłam Lou, uśmiechającego się do mnie. Reszta chłopaków leżała rozwalona na kanapie. Zayn włączył telewizor.
- To ja zrobię coś do jedzenia.- powiedział głośno Lou kierując się do kuchni i gestykulując delikatnie przywołał mnie do siebie tak aby nikt nie zauważył. Weszłam za nim do pomieszczenia. Zamknęłam za sobą drzwi. Oparłam się o blat, chłopak podszedł do mnie, złapał w swoje dłonie moje policzki i pocałował mnie delikatnie.
- Nie mogłem się powstrzymać.- szepnął. Nie powiedziałam nic tylko sama go teraz pocałowałam. Przywarliśmy do siebie. Jedną swoją dłonią gładziłam policzek chłopaka, a drugą wplotłam w jego włosy. Jeżeli po kilku niewinnych pocałunkach można się uzależnić od czyiś ust to właśnie wkraczam w ten pierwszy etap:
Spodobało się=Chcę więcej.
Ale jak to bywa ktoś musiał przerwać.
- Co tak długo Ci schodz...- chłopak nie dokończył widząc jak nagle z Lou się od siebie odsunęliśmy.
- Yyy...Już... Zaraz wam przyniosę...- powiedział Boo Bear z lekkim zdenerwowaniem.
- Dobra.- mruknął Niall. Jednak zanim wyszedł obdarzył mnie jeszcze tak smutnym spojrzeniem, że aż coś ukłuło mnie w sercu. Spuściłam tylko głowę.
Gdy blondyn wyszedł zerknęłam na Lou. Delikatnie się do mnie uśmiechał przez co choć na chwilę zapomniałam o smutnym wyrazie twarzy Nialla, którego nie mogę pozbyć się sprzed oczu...

Z perspektywy autorek:

Niall wrócił do chłopaków rozsiadając się z powrotem na kanapie. Chwilę potem weszli Lou z Asią. Blondyn zmierzył ich smutnym wzrokiem.
Dziewczyna wraz chłopakiem usiedli na miękkim dywanie opierając się o sofę. Chłopcy zgasili światło i włączyli jakiś film. Niall nie mógł skupić na fabule, rozpraszał go widok siedzącej niedaleko blondynki. W pewnym momencie gdy Lou odgarnął kosmyk jej włosów z ramienia, po prostu miał ochotę go od niej odepchnąć i zająć jego miejsce by móc z bliska wpatrywać się w śliczną buzię dziewczyny.


No i następny za nami :)
Nie chcemy nic mówić odnośnie komentarzy, bo ich ilość wydaje nam się, że ostatnio maleje....
Nie chcemy was też szantażować, dlatego prosimy... Nie zmuszajcie nas do tego :)
Kiedy pojawi się następny rozdział? :) To zależy od was :)


Stałe hasło: Czytasz? Skomentuj. :)


Pozdrawiamy D&A ;*



26 komentarzy:

  1. Świetny:)
    Biedny Niall, niech on sobie kogoś znajdzie i będzie szczęśliwy. Smutny Niall=smutna ja
    ale i tak świetny:**
    Zapraszam do mnie
    1dtutajjestmoje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie :* Ja chcę więcej ! Harry and Dominika ... nie mogę się doczekać . ! :**

    OdpowiedzUsuń
  3. a jak ktoś nie ma weny twórczej to jak ma komentować?
    SUUUPEEER rozdział, czekam na następny.
    Jak to za mało to następnym razem postaram się wpisać więcej zadowalających i pochwalających słów, ale nie mam nastroju mimo, że zastał poprawiony przez nowy rozdział ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nam nie chodzi o samą zawartość komentarza bo wystarczy nam jak wstawicie samą buźkę czy coś. Chcemy po prostu wiedzieć czy ktoś czyta te nasze głupoty :D

      Usuń
  4. Super ciekawe czy Po mniędzy Harrym a Dominika znowu coś będzie?? .
    KOcham ten rozdział . Niech Domi i Hazza znowu będą razem a nie . Czekam na następpny rozdział : D . Wbijaj do mnie new rozdział xD.
    Pozdro Carolinee :**

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo jak słodko Louis i Asia <3.
    czekam na następny rozdział. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. japierdole ale wy jesteście ładne zazdroszczę :) fajnie że podałyście twittera ja też byłam ciekawa jak wyglądacie :D
    Dominika wygląda normalnie jak siostra Zayna :) a Asia Niall"a naprawdę podobne jesteście <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam ... rozdział fajny . Harry <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Przerwaliście w takim momencie że ja nie moge !! A ja nadal jestem ciekawa co z Harrym i Dominiką .. ;) . Dawajcie szybko nexta ! xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Uhuhu :D Chce więcej ;p I głosuje Louisowi i Asi no i oczywiście Dominice i Harremu ;D Co się tam na górze działo gdy on ją zabrał ? ;DD Dodajcie szybko nowy ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. niech Niall znajdzie sobie kogos!
    ale zes przerwała. w takim momencie!
    ZApraszam do mnie gdzie jest 17 czesc
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne opowiadanie zapraszam do mnie http://harrylovemagda.blogspot.com/ . Mam nadzieję,że ktoś poczyta,bo wydaje mi się,że piszę to dla siebie ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny a kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobijecie do dwudziestu komentarzy :)

      Usuń
  13. Świetny! ;)
    No to ja już poproszę następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przecudowny rozdział. :)
    Czekam na next'a. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. uhuhu się dzieje, nie mogę doczekac się kolejnego. Czy pomiędzy nimi znów coś będzie ?:D w sumie fajnie by było :)
    Czekam na kolejny

    van-ill-op.blogspot.com
    second-chance-to-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Współczuję Niallowi, ale mimo to, fajnie że Asia i Louis są razem.. O ile tak jest, bo jeżeli nie to może Niall ma jeszcze szansę zawalczyć o Asię?
    Czekam na kolejny rozdział! ; )


    http://one-direction-lifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ha ha ha ha ha KOCHAM ;*
    pozdr. M ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Boski;*
    Ciekawe co z Dominiką i Harrym???
    Czekam na następny!!!
    Gabi<3

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za komentarz na moim blogu :) Są kolejne rozdziały, więc zapraszaym ♥ http://harrylovemagda.blogspot.com/
    Mam nadzieję,że wpdniecie i będziecie dalej czytać ^^ Pozdrawiam i czekam na wasz kolejny rozdział c;

    OdpowiedzUsuń
  20. Supeer :DD Dodajie już nowy bo nie mogę sie doczekac ;DD

    OdpowiedzUsuń
  21. Na prawde super, mam nadzieję że w następnym będzie scenka z Harrym i Dpminiką ;) Na prawde extra pisz dalej Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś czuję, że będzie spór między Asią, Louisem i Niallem. Nie mogę się doczekać :D
    Zapraszam też do mnie http://opowiadanieo1d.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny rozdział jak zawsze. .. Czekam na kolejne... no ludzie komentujcie!!

    Pozdrawiam Ola :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział boski. Zresztą jak cały blog xD Czekam na nexta i zapraszam do siebie http://blue-batterfly-one-direction.blogspot.com/ :)) Jak na razie znajduje się tam już Prolog ;**

    OdpowiedzUsuń