wtorek, 19 czerwca 2012

Rozdział 22 - OSTATNI


Prosimy o to abyście zostawili po sobie komentarz pod tym postem. To już ostatni, a dla nas jest to bardzo ważne. Nie musicie się rozpisywać wystarczy głupi uśmieszek czy coś w tym stylu. Z góry DZIĘKUJEMY :)


Z perspektywy Dominiki:

Wyszłam na zewnątrz i oparłam się o ścianę budynku w którym odbywało się przyjęcie. Harry stanął obok mnie z rękami włożonymi w kieszenie. Spojrzałam na niego kątem oka i się uśmiechnęłam. Też na mnie spojrzał.
- Z czego się cieszysz?- zapytał z uśmiechem.
- Jesteśmy na weselu, jest się z czego cieszyć.- powiedziałam spoglądając na niego i mimowolnie unosząc kąciki ust do góry. Spojrzał na mnie tym wzrokiem który tak uwielbiałam, a zarazem nienawidziłam za to, że tak na mnie działa.
- Więc wróciliście do siebie z July?- bardziej stwierdziłam niż zapytałam. Boże ja to naprawdę powiedziałam na głos. Kurde.... Teraz będzie miał satysfakcję z tego że mnie to w jakiś sposób poruszyło. Pewnie pomyśli, że jestem zazdrosna, no bo przecież nie jestem prawda?
Uśmiechnął się do mnie cwaniacko. Przygryzłam dolną wargę.
- Nie, nie jesteśmy razem, jeśli tak bardzo cię to nurtuje.- powiedział zadziornie.
- Nie ja tak tylko z ciekawości...- powiedziałam na co chłopak się zaśmiał. - Śmiejesz się ze mnie?- powiedziałam uderzając go w ramię.Rozejrzał się wokoło.
- Przestań bo pomyślą jeszcze, ze flirtujemy.- powiedział z uśmiechem.
- Mogę uderzyć mocniej.
- Wtedy pomyślą, że się nade mną znęcasz.- oznajmił poważnie. Wybuchnęłam śmiechem na widok jego miny.Cofnęłam się o krok i odwróciłam się chcąc spojrzeć co się dzieje za drzwiami. Dosłownie szczęka mi opadła. Odwróciłam się gwałtownie w stronę Harrego i zderzyłam się z nim.
- Nie mogłaś się oprzeć by się chociażby o mnie otrzeć?
- Haha śmieszne.- powiedziałam i pociągnęłam go za krawat.
- Patrz.- powiedziałam.
- Kurde całują się!.- powiedział Harry.
- Co?!- spojrzałam w stronę Asi i Nialla. Wczesniej widziałam tylko jak się przytulali w tańcu. Uśmiechnęłam się i uwiesiłam Harremu na szyi.
- Jest, jest, jest. Nareszcie.- powiedziałam.
- Niall dobra robota.- oparł Harry, a ja się zaśmiałam. Spojrzałam w jego zielone tęczówki....
- Chłopaki zaraz występujecie.- powiedział jakiś facet.
- Że co?- zapytałam patrząc się na Harrego.
Uśmiechnął się słodko i szepnął:
- Zobaczysz.
Po czym znikł mi z pola widzenia. Uśmiechnęłam się i szybko weszłam do środka. Chciałam zobaczyć co tam ciekawego wymyślili. Zobaczyłam chłopaków ustwiających się na scenie.
- Coś specjalnego dla państwa młodych i wszystkich tutaj zebranych.- powiedział do mikrofonu Liam. Spojrzałam na Harrego. Pochwycił mój wzrok.Usłyszałam pierwsze dźwięki melodii. Moja ich ulubiona piosenka.

Liam:
I’m broken, do you hear me?
I’m blinded, ‘cuz you are everything I see
I’m dancing, alone
I’m praying
That your heart will just turn around
And as I walk up to your door
My head turns to face the floor
Cause I can’t look you in the eyes and say

Harry:
When he opens his arms and hold you close tonight
It just won't feel right
Cause I can love you more than this, yeah.
When he lays you down I might just die inside
It just don’t feel right
Cause I can love you more than this
Love you more than this

Harry ciągle spoglądał w moją stronę, sprawiając że nie potrafiłam ustać w miejscu. Miałam ochotę po prostu z tamtąd uciec.... Uciec od woich myśli...


Niall:
If I’m louder, would you see me?
Would you lay down in my arms and rescue me?
Cause we are the same
You save me 
when you leave it’s gone again


Solówka Nialla była mocna. Zaczął śpiewac równocześnie zchodząc ze sceny i zbliżając się do stojącej po drugiej stronie pomieszczenia Asi. Patrzył ciągle jej w oczy, nie mógł oderwać od niej wzroku. Gdy skończył i zaczęłą się część, którą śpiewał Louis, położył swoją dłoń na jej policzku i musnął delikatnie jej usta, gdy się odsunął ona przuciągnęłą go do siebie za koszulę i oddała pocałunek. Wszycy zaczeli bić im brawo, a oni oderwali się od siebie z szerokimi uśmiechami na twarzy.
Usłyszałam głos Harrego, chyba jako jedyna zwróciłam się w jego stronę wszyscy inni dalej byli zapatrzeni w blond parę :D
Patrzył na mnie takim przenikliwym wzrokiem. Zrobił krok do przodu, a ja pokręciłam głową i ruszyłam w stronę łazienek. Harry wybiegł za mną. Nikt na szczęscie nie zauważył tej nieszczęsnej sytuacji, chłopcy dalej śpiewali tyle ze bez Harrego.
Weszłam do damskiej toalety i oparłam dłonie na umywalce wbijajać wzrok w swoje ręce.
Ale jesteś głupia, zostwiasz takiego chłopaka. Gdybym mogła to wyszłabym z ciebie i dała porzadnie w twarz. - powiedziała moja podświadomość.
Sama bym sobie dała porządnego kopa...
- Wszystko w porządku?
No nie nawet do damskiej toalety się wpakował.
- Nie widziałeś tabliczki?! Męska obok.- warknęłam.
Nastała krępumąca cisza
- Powiedz coś.- oznajmił Harry. Uniosłam na niego swój wzrok.
- Co mam ci powiedzieć. To, że przez te miesiące kiedy wyjechałam nie było dnia żebym o tobie nie pomyślała? Że widząc twoje zdjęcia na portalach plotkarskich z jakimiś fankami robiłam się zazdrosna bo tak naprawdę chciałam być wtedy na ich miejscu. Że słysząc wasze piosenki ciągle stawałeś mi przed oczami?! Mam ci się przyznać ze się w tobie zakochałam?!
Nic nie odpowiedział. Nawet nie uniosłam na niego wzroku.
- Przepraszam ja tak się starałam wyłączyć te wszystkie uczucia, ale nie umiem. Ja się tak bałam tego ze się zakocham, że to się skończy, że będzie tak boleć... - powiedziałam z zaszklonymi oczami.


                          " Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia.
                              Miłość bez cierpienia nie jest miłością."
                                                                                 - ksiądz Jan Twardowski.



Grudzień - pięć miesięcy później...

Z Perspektywy Asi:

Siedziałam w swoim pokoju zapatrzona w widok za oknem. Przypomniały mi się wakacje, nie wiem sama dlaczego, przecież jest zima, co to ma do siebie?
Te dwa miesiące, które przysporzyły mi i szczęścia i kłopotu. Nigdy nie wierzyłam w miłość na odległość. To nie ma racji bytu. A jednak razem z Niallem podjęliśmy się tego wyzwania.
Jako, że byliśmy tak jakby "oficjalnie" parą, przykrych komentarzy na mój temat nie brakowało, ale starałam się unikać ich czytania, chociaż czasem ciekawość bierze górę. Nie zawsze wychodzi mi to na dobre. W szkole stanowiłam nie lada sensację. Przynajmniej na początku tak było. Teraz jest w miarę normalnie.
Po raz pierwszy czułam, że mam kogoś na kim mi ogromnie zależy i kto to odwzajemnia.
Na ferie świąteczne nasza rodzina wybiera się właśnie do Anglii. Dzięki temu weselu jakoś bardziej utrzymujemy kontakt z wujkiem niż wcześniej. Raz oni przyjeżdżają do nas do Polski, raz my do nich. Jest całkiem dobrze.
Ten wyjazd naprawdę tyle dla mnie znaczył. Ostatni raz widziałam się z Niallem trzy miesiące temu. W jego urodziny. Tęskniłam za nim jak cholera.
Było mnóstwo rozmów przez telefon, internet.... 
Ale to nie to samo co dotyk, pocałunek... 
 Na samą myśl o tych wszystkich czułościach, aż moje ciało przechodziły przyjemne dreszcze.

Kilka dni później...

Rozejrzałam się po pokoju. Wydawał mi się jakiś taki pusty. W końcu całe wakacje dzieliłam go z Dominiką, a teraz jestem tu sama. Tęsknię za nią. Z siostrą widuję się chyba nawet rzadziej niż z Niallem, po jej wyprowadzce do Manchester'u. Chociaż trudno powiedzieć, ze ona tam mieszka. Ciągle kursuje:
Manchester - Londyn
Londyn - Manchester.

Moim jedynym marzeniem są studia w Anglii. Inżynieria budowlana, coś w tym stylu.
Ale to jeszcze prawie trzy lata. Najpierw muszę skończyć liceum w Polsce.
Z rozmyślań wyrwała mnie moja mama, która wbiegła do pokoju. No tak muszę się przyzwyczaić, że przecież dzielę ten apartament z rodzicami i bratem. Ogarnij się dziewczyno.


Od samego rana nie byłam w stanie patrzeć na nikogo z rodziny, gdy dostałam telefon od Nialla informujący mnie o tym, że nie spotkamy się dzisiaj wieczorem tylko w miarę dobrych warunków pogodowych w Wigilię Bożego Narodzenia, chociaż i to stało pod znakiem zapytania... A ja nie mogłam sobie wyobrazić świąt bez niego...
- Mamy dla ciebie niespodziankę! - powiedziała entuzjastycznie mama potrząsając blond czupryną.- Chodź szybko!
- Nie lubię niespodzianek ... - burknęłam, ale ona wciąż nie zrażona moim  nastawieniem holowała mnie w stronę salonu, niemal podskakując z podniecenia.
Rozejrzałam się po świecącym pustką salonie, wszystko wyglądało dokładnie tak samo jak rano.
- A teraz, jeżeli jesteś ciekawa to marsz do kuchni. - powiedziała śmiejąc się jak szalona, no i wiadomo po kim to mam... Ona też nie umiała utrzymać powagi nawet jak sytuacja tego wymagała.
Wolnym krokiem weszłam do pomieszczenia...


Zmierzyłam z niedowierzaniem stojącą tyłem do mnie postać w ciemnych spodniach, turkusowej koszulce i czapce świętego Mikołaja, spod której wystawały zwijające się w loki i fale jasnoblond włosy.
Chłopak odwrócił się do mnie przodem, tak że mogłam go obejrzeć w pełnej okazałości, niesprawiedliwie piękne niebieskie oczy, ten chłopięcy "łobuzerski" uśmieszek... Aaah , moje serce zabiło wręcz nieznośnie szybko.
Nie myślałam, robiłam to na co miałam w tym momencie ochotę, czyli rzuciłam mu się w ramiona z rozbiegu, a konkretniej to skoczyłam na niego i oplotłam nogami ściskając z całych sił. Nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa. byłam w totalnym szoku, miałam go zobaczyć dopiero za parę dni, a mam go teraz przed sobą...
- Niall jak ty, tu...? 
- Nic nie mów nie przerywaj chwili - mruknął ze śmiechem.
Więc nic nie mówiliśmy, tak było łatwiej, po prostu przylgnęliśmy do siebie w czułym pocałunku.
- Ekhmm.. - usłyszałam moją mamę.- Chcecie coś do jedzenia?
- Ja nie, ale Niall na pewno.- odparłam.
- Ale co?- zaciekawił się blondas spoglądając na nas pytającym wzrokiem.
- Jesteś głodny co nie - to było bardziej twierdzenie niż pytanie, ale cóż taki już był Niall :)
- Zawsze. - zapewnił wciąż się szczerząc.
- Mamo, robimy kanapki. - zarządziłam.
- A babcia mówiła: " Weźcie bigos z Polski " jakby to tutaj jedzenia brakowało... :D- ironizowała mama, przeszukując lodówkę.
Zaśmiałam się, Niall też, chociaż nie miał pojęcia o co chodzi.


Jakiś czas później...


Jak przystało na grudzień, zmrok zapadł szybko, a śnieg prószył powoli dużymi płatkami, no musiałam przyznać, że atmosfera to była strasznie romantyczna, rodem z jakiegoś typowego romansidła... A ja jak to ja nieustanie śmiałam się, a blondas spoglądał na mnie z rozczuleniem wymieszanym z niepokojem i rozbawieniem. Mimo tego, że temperatura była niska to dłoń Nialla przyjemnie ciepła. Możliwie najwolniej jak się da szliśmy parkiem uważając na pozamarzane kałuże. W pewnej chwili wpadłam na kolejny "GENIALNY" pomysł, mianowicie naciągnęłam swojemu "kochasiowi" czapkę na oczy i puściłam się biegiem przed siebie w obawie przed zemstą.
Blondyn dogonił mnie zastraszająco szybko i złapał w talii a ja ległam jak długa na lodzie... A co było logiczne Niall na mnie, podparł się na łokciach, tak, że mogłam się przekręcić i zobaczyć jego oczy.
- Mała nie zadzieraj z IRISH- MEN' em! - zagroził śmiejąc się z moich nieporadnych prób wyswobodzenia się spod niego.
- Bo co? 
- Bo nie.
Uniosłam jedną brew wątpiąco.
- I ? - zapytałam.
- Kocham cię. - powiedział zupełnie poważnie.
To był chyba pierwszy moment, kiedy ja " ta wygadana " nie wiedziałam co odpowiedzieć, chociaż doskonale znałam sens tego jakże krótkiego, a wymownego zdania.
- W czasie trasy spotkałem wiele dziewczyn i dopiero porównując ciebie z nimi dostrzegłem to jak bardzo się od nich różnisz i to jak strasznie jesteś wyjątkowa, a nie masz o tym pojęcia...
        Tyle "niewyżytych" emocji się we mnie kumulowało, aż w końcu powiedziałam jedyną rzecz, której mogłam być w swoim życiu pewna.
- Ja też Cię kocham. - wiedziałam, że to z nim chcę dzielić wszystko: radość, smutek, to co dobre i to co złe. Wiedziałam, że to u jego boku chcę się cieszyć tym co zsyła los...

Z perspektywy Dominiki:

Siedziałam właśnie w samolocie ze słuchawkami w uszach. Na kolanie trzymałam zeszyt. Pisałam zaległe wypracowanie, które będę musiała przy najbliższej okazji oddać nauczycielce od francuskiego.

Godzinę później...

Rozglądałam się po całym lotnisku, kiedy nie chcący na kogoś wpadłam. Wysiliłam się na szybkie "przepraszam" i poszłam dalej. Stanęłam na chwilę w miejscu. Poczułam czyjeś ramiona obejmujące mnie w talii.
- Tęskniłem.- usłyszałam znajomy głos. Chłopak wyszeptał to słowo drażniąc przy okazji swoim ciepłym oddechem moją szyję.
Uśmiechnęłam się do siebie ciągle stojąc do niego tyłem.
- Ja też Harry.- wyszeptałam, a chłopak powoli obrócił mnie w swoją stronę.
Uniosłam lekko głowę i spojrzałam mu w oczy. Uśmiechnął się i pocałował mnie delikatnie w usta.
- Cholernie tęskniłem.- dodał po chwili przyciągając mnie do siebie jeszcze bliżej.
Zaśmiałam się cicho.
- Nie widzieliśmy się tylko dwa tygodnie.- powiedziałam trochę smutno. Powinnam powiedzieć "aż", a nie tylko.
- To dla mnie wieczność.- oznajmił i przytulił mnie do siebie mocniej.


                                                                     * * *

Z lotniska pojechaliśmy prosto do tymczasowego domu chłopaków. Ostatnio są zmuszeni do częstej zmiany miejsca zamieszkania.
Byliśmy sami. Harry skoczył po coś na górę. A ja siedziałam na kanapie owinięta kocem. Ta delikatna biel za oknem sprawiała, że  w domu wydawało się jakoś tak przytulniej.
Usłyszałam głośny trzask i odgłos spadającego "czegoś".
Po chwili Harry krzyknął z góry.
- Nic mi nie jest.
Zaśmiałam się głośno.
- Ciota.- powiedziałam na głos.
- Słyszałem.- krzyknął z góry szatyn.
Znowu się uśmiechnęłam. Zwariowałam na punkcie tego debila. Gdybyśmy mogli widywać się codziennie na pewno nie miałam bym takich dobrych wyników w szkole. Przy nim  nie mogę się na niczym skupić. Wystarczy, że na mnie z spojrzy tym niby "zadziornym" uśmiechem, a ja ledwie powstrzymuje wybuch śmiechu.
Brakuje mi tych jego tekstów na co dzień. On ma koncerty, ja szkołę. On często wyjeżdża z kraju, mnie też przecież nie ma codziennie w Londynie. Rozmowy przez telefon to już jednak nie to samo. W dobrym przypadku widzimy się raz na tydzień, czasem zdarzają się dwa tygodnie przerwy. Dłużej bez siebie byśmy nie wytrzymali. Przynajmniej ja tak mam, zresztą on chyba też.
Nagle poczułam jak "ktoś" odsuwa moje włosy z ramienia i całuje mnie delikatnie w szyję.
- Harry....- powiedziałam cicho uśmiechając się. Odwróciłam się do niego i złożyłam słodkiego buziaka na jego ustach.
- No ej... Co tak krótko? Tyle się nie widzieliśmy... Ja tu umieram.- wygiął usta w podkówkę. zaśmiałam się.- Nie ładnie.- dodał grożąc mi palcem.
Przygryzłam dolną wargę.
- Debil.- powiedziałam.
- Głupek.
- Idiota.
- A ty masz śliczne oczy.
-O teraz to już przegiąłeś przystojniaczku.- oznajmiłam i przyciągnęłam go do siebie za kołnierz od koszuli. Patrzyliśmy na siebie tak chwilę w ciszy, pożerając się nawzajem wzrokiem.
- Kocham Cię wiesz?- powiedział Harry zakładają mi niesforny kosmyk za ucho.
- A ja Cię nie lubię.- oznajmiłam pokazując mi język.
- Tak wiem. Ty mnie kochasz.- oznajmił uśmiechając się słodko.
- Też racja.- powiedziałam kiwając głową.- Harroldzie Edwardzie Styles kocham Cię miłością wieczną.- dodałam z uśmiechem całując chłopaka w kącik ust. Po chwili oparłam swoje czoło o jego.
To własnie takie chwile mają najwięcej magii. Są ulotne i niepowtarzalne i to nadaje im tej niezwykłości. Nie bójmy się ponieść uczuciom, pozwólmy im przejąć stery i przekonajmy się dokąd nas poniosą.




                                                                 Koniec.


OSTATNI....
Nie wierzymy, że to już koniec, no ale wszystko zawsze się kiedyś kończy...
Będziemy tęsknić za tymi wszystkimi ciepłymi, wspierającymi komentarzami :)
To wy dawaliście nam kopa do pisania następnych rozdziałów ;)
Dobrnęliśmy razem do końca :D
Trochę się z nami wymęczyliście :D
Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy.
Jakby to powiedział Harry: Massive thank you. :)
Jeszcze kilka miesięcy temu żadna z nas by nie pomyślała, że będzie prowadziła bloga. Oooo.... a jeszcze o zgrozo, że te wypociny będzie ktoś czytał :D
Będziemy tęsknić za tym ciągłym sprawdzaniem czy nie ma nowego komentarza, jakiegoś waszego wpisu...
JESZCZE RAZ DZIĘKUJEMY ! <3 
I może to brzmi banalnie, ale KOCHAMY WAS :D


Love and hugs D&A ;*

       A tu paczajcie moi drodzy: trochę Harrolda od Dominiki:





                                          I Nialler z Joshem od Asi: 












BYE BYE ... ♥ 





67 komentarzy:

  1. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec :<
    Może nie byłam z wami od początku ale i tak
    żałuje, że ten blog już nie będzie istniał.
    Przez Ciebie nie będę miała co robić wieczorami
    ale pewnie i tak będę ten cały blog czytać od
    początku i początku, więc proszę nie usuwaj go!
    Chętnie powrócę do tej przygody z twoim blogiem <3
    Zapraszam do mnie na VII rozdział! http://hungry-for-affection.blogspot.com/ -Blanca ‡

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że to juz koniec, ale i tak Was kocham <3
    Świetnie<3
    czekam na nowego bloga ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że już koniec ;C
    Lubiłam tego bloga =D
    Będzie mi brakować Asi i Dominiki :**
    Zapraszam do mnie:
    http://there-is-only-onedirection.blogspot.be/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że to już koniec.. bardzo lubiłam tego bloga.....

    OdpowiedzUsuń
  5. No popłakałam się. Mam nadzieję, że będzie nowy blog. Jakby co piszcie tutaj notkę, że takowego założyłyście xD hahaha na pewno odwiedzę, będę czytać i komentowac i obserwować i wgl.. Kocham Was normalnie ♥ Jezu znowu płaczę. Za bardzo uczuciowa jestem ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że już zakończyłyśvcie te opowiadanie;(
    ęde do niego często wracała myślami :D
    Odwaliłyście kawał dobrej roboty i wg.. :D
    Kocham was:D
    I mam nadzieję z założycie nowy blog:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach no szkoda,że kończycie, będzie mi brakowało Dominiki i Harrego <3
    Fajnie się to czytało! i na prawdę macie fajny styl pisania i mam nadzieje, że wpadniecie na jakiś pomysł i napiszecie kolejne opowiadanie! x
    Kurde no, nie lubie sie żegnać :<
    Blog był NIESAMOWITY! i będzie mi go brakowało!
    + Pozdrawiam was moocno <3

    OdpowiedzUsuń
  8. popłakałam się. szkoda ze to koniec i wg. ale mam nadzieje ze bedzie jakas kontynuacja, a jesli nie, to ze chociaz jakis nowy blog. Chce dalej czytac twoje opowiadania i przezywa to wszystko jak teraz <3
    zapraszam na mojego bloga, gdzie ukazał się 32 rozdział
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że to już koniec :< Może pomyślicie nad założeniem kolejnego opowiadania ? :) Rozdział piękny, ma w sobie jakąś magię która urzeka i masę miłości ;)
    " Po chwili Harry krzyknął z góry.
    - Nic mi nie jest.
    Zaśmiałam się głośno.
    - Ciota.- powiedziałam na głos.
    - Słyszałem.- krzyknął z góry szatyn. " - przepraszam ale .. xD

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że to już koniec :C
    świetne opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko .. troszkę nie takiego końca się spodziewałam, ale i tak jest genialnie :P

    Pozdrawiam :* http://youknowiwilltakeyoutoanotherworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ugh świetnie, szkoda tylko że koniec :( ale i tak się świetnie czytało, drugiego tak dobrego bloga nie potrafię znaleźć i wcale nie żałuję, ubóstwiam ten. Idealne zakończenie <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  13. kurcze, świetne! to opowiadanie jest takie... prawdziwe? nie przypomina kolejnego wybujanego i nierealistycznego love story, tylko jest właśnie takie realistyczne ;) mam nadzieję, że macie w planach jakieś nowe opowiadanie, hmm? ;D;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju ! Wiecie co ? Po tym co przeczytałam to nie jestem na was zła , że skończyłyście pisać to opowiadanie :) Chociaż nieco mnie to zasmuciło , że nie będe mogła już czytać dlaszych losów Asi i Dominiki..Bardzo się z nimi związałam ! :) Ale mam nadzieję , że jeszcze nie raz dla nas napiszecie w nowych opowiadaniach ;>
    PS: Jesteście świetne pisarki i macie ogromny talent . Nie zmarnujcie tego ! Czekam na nowe opowiadania ( oczywiście od was , a zgrozo nie jednej ! :D ) .
    Bardzo podobało mi się czytanie tego bloga..Moje jedno z najlepszych ! xx .
    Jeżeli macie ochotę i czas .. Zapraszam do mnie !
    htp://my-life-and-one-direction.blogspot.com/
    http://koszmar-zamienil-sie-w-bajke.blogspot.com/
    Pozdrawiam i KOCHAM was . Wasza fanka i czytelniczka .. Juliett xx.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że to już koniec, ale przyzwyczaiłam się że przed wakacjami tak naprawdę wszystko się kończy. Rozdział oczywiście wspaniały, jak wszystkie inne kiedykolwiek dodane na tego bloga. Na przykładzie Nialla i Asi, można jakoś naciągnąć fakty i stwierdzić, że związek na odległość ma rację bytu. Co nie zmienia faktu, że trudno być w takim związku i mimo nie widzenia się z TĄ osobą przez dłuższy okres czasu, być z nią nadal Nie lada poświęcenie, więc jestem pod ogromnym wrażeniem. Mimo wszystko, uwielbiam tę dwójkę jako parę. Są razem wspaniali, jakby byli dla siebie stworzeni. To samo, moge powiedzieć o Dominice i Harrym. Jakby nie patrzeć, ich stosunki były trochę pogmatwane, a i tak pokonali wszystkie przeciwności i teraz są razem. A co najważniejsze - są szczęśliwi.
    Całość bloga, bardzo mnie poruszyła. Uwielbiam historie właśnie z takim romantycznym i szczęśliwym zakończeniem. Chwała wam za to.

    OdpowiedzUsuń
  16. Supcio!!
    szkoda ze już kończysz;(

    OdpowiedzUsuń
  17. jeju, aż łezka się w oku zakręciła < 3
    będę tęsknić, ; ****
    mama nadzieję , że będziecie dalej pisałaby jakieś opowiadania, na tym blogu ; **

    OdpowiedzUsuń
  18. kurna, to koniec ;c
    blog był super ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. zapraszam na nowy rozdział ;* http://directioner-dreams.blogspot.com ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszamy, ale prosimy o nie spamowanie:)
      Piszcie nam na ask.fm jak coś :)

      Usuń
  20. Jaka szkoda, że to już koniec. Można powiedzieć, że zakochałam się w waszym opowiadaniu. Jest niesamowite ! Nie wiem co mogę jeszcze tutaj napisać.. Po prostu dziękuję za to, że mogłam czytać wasze opowiadanie. Macie ogromny talent i mam nadzieję, że będę mogła jeszcze kiedyś przeczytać jakieś inne. Ja bardzo bym chciała, żebyście zaczęły pisać jakieś nowe. To chyba tyle. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ i KOCHAM WAS !!! <333

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatni?! Na początku nie uwierzyłam, ale skoro podjęłyście taką decyzję to okej. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze coś napiszecie, może jakąś nową historię?
    Przez całe opowiadanie czekałam na to aż Dominika będzie z Harrym! I nareszcie są razem! Jak to mówią: lepiej późno niż wcale. Historia była cudowna, świetnie się czytało. Cieszę się, że napisałyście szczęśliwe zakończenie. :) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże kochany ! koniec ?! myślałam że będziecie ciągnąć to zdecydowanie dłużej ale czuję że zakończyłyśćie w odpowiedzniej chwili i nie robiłyście takich głupot w stylu "34 lata później " albo " umarli, KONIEC" jest ok i za to was kocham :)
    przez cały czas myślałam tylko w którym rozdziale dominika i Harry się ze sobą zejdą a oni ciągle (na złość mi ) kłócili się i nie mogli dojść do porozumienie.
    a moja ulubiona bohaterka Asia ...
    ojoj co z nią się działo przez cały czas przeklinałam w myślach Louisa i czekałam aż zejdzie się z niallem wiedziałam , poprostu wiedziałąm że oni w końcu zejdą się
    ona była chyba najsilniejszym charakterem w tej historii, a jednoczeście tak bardzo otwartym do ludzi i za to ją kochałam (oczywiście domi też :D)
    napiszcie coś jeszcze !
    powibnnyście!

    z wami od początku Carla ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że już koniec super było to opowiadanie! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda że to ostatni <33 Był to Zajebisty blog <333 Mam nadzieję że założycie 2 bloga. Niedawno weszłam na tą stronę a tu już koniec. :[ Szkoda i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  25. A napiszecie jakies nowe opowiadanie ??

    OdpowiedzUsuń
  26. Było to świetne opowiadanie mam nadzieje, że niebawem pojawi się jakieś kolejne wasze wspólne dzieło :)
    jak coś to informujcie mnie na fifi1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedy znalazłam wasze opowiadanie przeczytałam je w jeden dzień! Suuper! Szkoda, że już kończycie :( mam nadzieję, że jeszcze zobaczymy jakieś opowiadanie waszego autorstwa :)

    i zapraszam do mnie: http://my-mysterious-love.blogspot.com/
    Bardzo mi zależy na szczerej opinii kogoś bardziej doświadczonego :) Już niedługo 3 rozdział :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  28. nowy rozdział na http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/ zapraszam do komentowania, wyrażania swojej opini : ) - jess

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny blog , szkoda,że już kończycie . ;))
    Zapraszam do mnie ; )
    http://lostinlifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Aaaaaaa! To było świetne! Po prostu zudowne. kocham tego bloga, dzięki dzięki dzięki za to że go napisałaś. Cudowne 22 rozdziały, jak ja bym chciała tak pisac.
    Zapraszam na mojego bloga:
    http://cetrii-youaremyheaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba *napisałyście*... pisałyśmy we dwie...

      Usuń
  31. Zapraszam serdecznie na czwarty rozdział z perspektywy Naomi (: Zachęcam do przeczytania oraz skomentowania. -> http://justpretendingthatwerecool.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. nie potrafię tego skomentować.
    Po prostu dziękuję wam, że mogłam to przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny ten blog :) Szkoda, że już koniec :(

    http://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/

    http://one-1d-magic-hogwart.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak to "koniec"? Ja normalnie czytając ostatnie zdanie to już się rozpłakałam, bo uświadomiłam sobie, że więcej nie będzie. Naprawdę, bardzo dziękuję wam za to, że stworzyłyście coś tak wspaniałego, do czego chciało się wracać. Cóż, wszystko ma swój początek i ma swój koniec. Dla mnie trudno jest pojąć, że nic więcej na ten temat nie przeczytam. Mimo wszystko, bardzo wam dziękuję. <3
    http://it-was-meant-to-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

  35. Zapraszam na 17 rozdział u mnie ;)
    "[...]Przebrałam się dość szybko, ale kiedy miałam już zamiar wychodzić to do pomieszczenia wszedł trener. Zamknął drzwi na klucz i pomału do mnie podchodził. Byłam przerażona, nie wiedziałam co robić.
    -Teraz to się zabawimy -powiedział puszczając mi oczko. Położył swoją dłoń na moje biodro, a następnie podszedł bliżej. Chciał mnie pocałować, ale ja zaczęłam się wyrywać.
    -Niech pan mnie zostawi.
    -Rose, przestań. Oboje wiemy, że jesteś zakochana we mnie.
    -Nie, to nie prawda.
    -Oh Rose, Rose, Rose. Jesteś moja i cię nikomu nie oddam. [...]"
    http://tell-me-what-you-feel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapraszam do poczytania i skomentowania bloga http://onedirection-opowiadaniebyklaraii.blogspot.com/ . W życiu Amy dzieje się różnie, wiele przeszła. Wakacje, niezwykłe chwile spędzone z Harrym, cudowna noc. Lecz w ciągu kilku miesięcy wszystko się zmienia.... Natarczywe fanki, lęk o własne życie. Co się stanie ? Jak potoczą sie losy bohaterki ?

    OdpowiedzUsuń
  37. www.potter-imagin.blogspot.com

    ZAPRASZAAAM !

    ps. imagin świeeetny, jak każdy zresztą . ;p

    OdpowiedzUsuń
  38. http://perfectstylee.blogspot.co.uk/
    ZAPRASZAM wszystkich <33

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej bardzo serdecznie zapraszam na mojego bloga myślę, że wpadniesz i przepraszam za spam :**
    http://one-drams-one-chanch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. **Spam**Z góry przepraszam**Jeśli nie lubisz takich wiadomości, usuń komentarz**

    Claire Evans, zwykła nastolatka kochająca śpiewać, ciesząca się każdą chwilą w życiu. Pewnego dnia wszystko zostaje jej odebrane. Przyjaciele, chłopak...Przeprowadzając się w nowe miejsce, Claire myśli ,że już nigdy nie zazna szczęścia...Czy aby na pewno ma rację? Jej życie wywróci się do góry nogami, gdy pojawi się w nim najsławniejszy boysband na świecie. Czy jeden z chłopaków namiesza jej w głowie? Będą przyjaciółmi...A może kimś więcej? Czy jeden jedyny casting w X Factor pomoże jej spełnić marzenia? Tego dowiecie się czytając moje opowiadanie. Serdecznie zapraszam na bloga : http://you-will-always-be-my-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. There's certainly a great deal to find out about this issue. I like all of the points you made.

    my web page kidney failure diet cookbooks

    OdpowiedzUsuń
  44. I don't know if it's just me or if everyone else experiencing issues with your site.
    It looks like some of the text on your content are running
    off the screen. Can someone else please comment
    and let me know if this is happening to them too?
    This could be a issue with my internet browser because I've had this happen before. Thanks

    Look at my webpage ... upper right back pain during pregnancy

    OdpowiedzUsuń
  45. It's a shame you don't have a donate button! I'd most certainly donate to this outstanding blog! I guess for now i'll settle for
    book-marking and adding your RSS feed to my Google account.
    I look forward to fresh updates and will talk about this
    blog with my Facebook group. Chat soon!

    Here is my homepage: Torn Rotator Cuff Symptoms And Treatment

    OdpowiedzUsuń
  46. I'm gone to say to my little brother, that he should also pay a quick visit this webpage on regular basis to get updated from latest news update.

    Take a look at my blog; Orlando Chiropractor

    OdpowiedzUsuń
  47. I absolutely love your blog and find many of your post's to be exactly I'm
    looking for. can you offer guest writers to write content available for you?
    I wouldn't mind composing a post or elaborating on many of the subjects you write related to here. Again, awesome website!

    Stop by my blog post; myrtle beach golf school ratings

    OdpowiedzUsuń
  48. I am sure this post has touched all the internet visitors, its really really pleasant piece of writing on building up new webpage.


    Have a look at my web blog :: Chiropractor

    OdpowiedzUsuń
  49. Hi, the whole thing is going fine here and ofcourse every one is sharing information, that's actually fine, keep up writing.

    Also visit my homepage Las Vegas Golf Lessons

    OdpowiedzUsuń
  50. Postanowiłam spróbować swoich sił w pisaniu, mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie ;d
    Zadajcie sobie pytanie- co byście zrobili, gdybyście nagle dowiedzieli się, że umieracie? Że wasze dni są policzone? Że od teraz ciąży nad wami przerażająca świadomość tego, że nieuchronnie zbliżacie się ku końcowi. Zapewne większość z was załamałaby ta wiadomość. Ale ona była inna. Chciała wycisnąć z życia jak najwięcej, niczego nie żałować, cieszyć się każdą chwilą. Póki jeszcze mogła.
    Nazywa się Catalonia, a jej czas dobiega końca.
    50 postanowień na 5 lat życia, młoda, pełna energii dziewczyna i pięciu zagubionych chłopców.
    www.i-wont-let-you-go.blogspot.com nowe opowiadanie o one direction. ZAPRASZAM SERDECZNIE!

    OdpowiedzUsuń
  51. Excellent goods from you, man. I've understand your stuff previous to and you are just too fantastic. I actually like what you've acquired here, certainly like
    what you are stating and the way in which you say it. You make it enjoyable
    and you still take care of to keep it smart. I can't wait to read far more from you. This is actually a tremendous site.

    Also visit my web blog ... en.netlog.com

    OdpowiedzUsuń
  52. This is the right webpage for anybody who wishes to find out about this topic.
    You understand a whole lot its almost hard to argue with you (not
    that I personally would want to…HaHa). You certainly put a
    fresh spin on a topic that has been discussed
    for decades. Wonderful stuff, just great!

    Have a look at my weblog wedding bouquets

    OdpowiedzUsuń
  53. They can take the shape of a butterfly fleshlight on the
    top of the screen. Project works: As the beef noodles are broad consumer acceptance can fleshlight be
    in the exact room as a baby which has been widely praised by the
    people that understand how the issues are handled.
    We pressed the company on whether or not the advice you are about to live you may be required if
    there is no chance that it could have been a little Detroit-centric lately.

    OdpowiedzUsuń
  54. Everything is very open with a precise clarification of
    the challenges. It was definitely informative.
    Your website is useful. Thanks for sharing!

    Take a look at my blog :: Chiropractor

    OdpowiedzUsuń
  55. Why viewers still use to read news papers when in this technological world all is available on
    net?

    Feel free to surf to my homepage Golf Schools Las Vegas

    OdpowiedzUsuń
  56. Just as the name implies, these ugg boots are from Australia, that happen to be crafted
    from twin-tier merino wool. Buy cheap UGG boots visit: When you are looking
    for purchasing these boots, world-wide-web retailers offer them lower prices than others from local sellers.
    And utilization with the preserving stratum inside the knock-off might be a easy preventative pelage - not the actual authenticated guy
    who is able to conflict users; the production is her toes when her vernacular users of sea boots check in
    the U.

    My site www.emediastudios.tv

    OdpowiedzUsuń
  57. Very rapidly this web site will be famous amid
    all blog people, due to it's pleasant articles or reviews

    My web page; http://www.americasbestchiropractors.net/chiropractor/results.php?letter=f&zip=32792&dist=10&advsearch=

    OdpowiedzUsuń
  58. Hi there, just became aware of your blog through
    Google, and found that it is truly informative.
    I'm going to watch out for brussels. I will be grateful if you continue this in future. A lot of people will be benefited from your writing. Cheers!

    Have a look at my web page: fonzation.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Its like you read my mind! You appear to know so much about this, like you wrote the book in it
    or something. I think that you could do with some pics to drive the message home a bit, but instead of that, this is fantastic blog.
    A great read. I'll certainly be back.

    Take a look at my webpage :: his comment is here

    OdpowiedzUsuń
  60. Szkoda że już kończysz bardzo fajny blog. :**
    Bardzo mi się podobał jeden z najlepszych jakie czytałam. <33
    Zapraszam do sb:
    http://joanna-and-julia-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Odrzuceni przez społeczeństwo, wytykani palcami, szykanowani, paleni na stosie - taki żywot wiodły w średniowieczu wszystkie paranormalne istoty zamieszkujące nasz świat. Kilkorgu z nich cudem udało się przeżyć i wyjść cało z okresu, kiedy rozciąganie na kole i przypalanie pięt rozgrzanym do czerwoności pogrzebaczem były najpopularniejszymi torturami. Przez kilka stuleci poszukiwali się nawzajem, nie wiedząc o swoim istnieniu, lecz kiedy wreszcie się odnaleźli pod wiekowym dębem, na którym wieszani byli zdrajcy napoleońskiej armii, ich dotychczasowe życie przestało istnieć. Rozpoczęli nowy koniec prowadzący ich razem przez krew, ból i cierpienie, miłość, przyjaźń i radość do śmierci - niekoniecznie swojej.
    Czternaście stworzeń.
    Czternaście różnych charakterów.
    Czternaście rządnych krwi, ale też pragnących pokoju istot.
    Trzynaścioro odmieńców.
    Jeden człowiek.
    Mieszanka wybuchowa?
    Z tego nie może wyjść nic dobrego.

    http://nowy-koniec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  62. [Spam]
    Hej! Chciałybyśmy zaprosić na nasz nowy blog: http://ill-look-after-you.blogspot.com/
    Dopiero zaczynamy i miło by było mieć czytelników. :)
    Na razie mamy imaginy, ale wkrótce pojawi się tam opowiadanie o dwóch dziewczynach, które rozpoczynają swoją przygodę z One Direction. Będzie tam wiele sekretów, smutnych ale także i wesołych sytuacji.
    Serdecznie zapraszamy!!

    OdpowiedzUsuń
  63. szkoda, że to już koniec :/

    OdpowiedzUsuń